Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Urządzenia łączności
#1
Obecnie w moim skromnym kąciku, znajdują się takie oto urządzenia :

[Obrazek: DSC_0308.jpg]

Od lewej 2x Brondi Fx-200, Baofeng BF-V85, Baofeng UV82-HP. Na każde z tych urządzeń wymagane jest jednak pozwolenie. Do wczorajszego dnia byłem przekonany że zestaw BRONDI nie wymaga pozwolenia. Przez przypadek odkryłem że zestaw ten, potrafi nadawać na częstotliwości zaliczanej do kanałów PMR. Najważniejsze pozwolenie tyczy się modelu pierwszego po prawej. Chodząc z nim po mieście na widoku, nie jest wskazane. Za " głupie, małe " 8W mocy, można dostać wyrok w zawieszeniu i oczywiście konfiskacja sprzętu.
Co do samych pozwoleń. Ogólnie rzecz biorąc nie są drogie. Dla zwykłego użytkownika roczny koszt wynosi 90zł. Dla osób uczących się do 26 roku życia, opłata wynosi 20zł. Koszty te można pokryć w dwóch ratach.
Gdzie można takowe pozwolenie uzyskać ? Należy zgłosić się do wybranego oddziału PZK w Polsce i zapisać do PZK jako nasłuchowiec. Po wypełnieniu odpowiednich dokumentów, wpłacie czesnego oraz opłaty członkowskiej, PZK wydaje licencję wraz z przypisanym znakiem nasłuchowym.
Aby zostać krótkofalowcem nadającym w skrócie wygląda to następująco :

1. Nasłuchy w OT, klubie u kolegi lub na swoim odbiorniku nasłuchowym.
2. Nauka eksternistyczna w oparciu o materiał książkowy lub kurs krótkofalarski
3. Wybór sesji egzaminacyjnej.
4. Przystąpienie do egzaminu
5. Odbiór świadectwa
6. Zgłoszenie się do delegatury UKE i uzyskanie znaku indywidualnego.
7. Samodzielna praca w eterze.

To oczywiście dla pracy lokalnych grup obserwacyjnych lub pościgowo-operacyjnych nie będzie zbyt potrzebne. Zawsze można ryzykować i działać bez owych pozwoleń. Jednak dla pewności, warto by było mieć taki problem z głowy i niczego się nie bać, swobodnie nadając na odpowiednich częstotliwościach.
Należy podkreślić że w żadnym wypadku nie wolno nadawać na częstotliwościach ratunkowych, wojskowych, morskich oraz lotniczych. Tutaj możliwe jest jedynie nasłuchiwanie. Legalne nadawanie zazwyczaj odbywa się w paśmie PMR-466 ( 446.000 - 446.090mhz ). Oczywiście jest kilka przedziałów pasm dopuszczonych do legalnej wymiany informacji, ale najczęściej stosowanym jest PMR-446.
Co o tym sądzicie ? Dla lokalnych łowców burz, obserwatorów takie rozwiązanie to coś ciekawego, nowego, gdyż korzystając z urządzeń o zmiennych częstotliwościach, nastawianych przez użytkownika, możemy jednocześnie nasłuchiwać służb ratunkowych. Jak wspomniał wcześniej Jarosław, to w przypadku niebezpiecznych zjawisk pogodowych, naprawdę okazuje się być przydatne.

Póki co, wspomniałem tutaj jedynie o radiotelefonach ręcznych, przenośnych. Aby komunikować się z użytkownikami w całym województwie, a nawet w całym kraju, trzeba zaopatrzyć się w sprzęt stacjonarny i odpowiednią antenę z odpowiednią mocą ( Nie wspominam tutaj całego świata, bo takie radiostacje też są, ale to już są koszty przekraczające 5.000zł za samą stację ).

Czekam na opinie, ewentualne pytania i uwagi.
Odpowiedz
#2
Ja osobiście bardzo polecam bo używam tutaj z Łukaszem i sprzęt się bardzo dobrze sprawdza w warunkach terenowych Oczko Szybki kontakt, który może być niezbędny w kluczowych momentach łowów Oczko
Odpowiedz
#3
Temat " wisi ". Myślałem że jakieś opinie, pytania się pojawią. W sumie, może i dlatego cisza jest bo w praktyce, takie rozwiązanie jest możliwe i dobrze wykorzystywane na nie wielkim obszarze. Chyba że każdy z nas, zaopatrzyłby się w urządzenia stacjonarne. Wtedy zmienia się postać rzeczy. Zasięg zwiększamy na teren całego kraju poprzez korzystanie z przemienników. Jednocześnie, stacjonarne urządzenia posiadają większą moc nadawczą. ( Mówię o modelach samochodowych, bo domowe, potężne stacje, mają zasięg globalny ).
Cóż, póki co, razem z Kamilem będziemy testować i sprawdzać to rozwiązanie podczas ewentualnych pościgów. Udało mi się " złapać " kilka osób z Bełchatowa, którzy na oddzielnym kanale będą informować o sytuacji w mieście, gdy ja będę np na jednym z punktów obserwacyjnych.
Odpowiedz
#4
Cześć Wam,

Łukasz widzę stwierdził, że temat umarł nieco. Może trochę go odświeżę i poprawię pewne sprawy związane z krótkofalarstwem jak i łącznością.
Najpierw omówimy sprawy kluczowe i najważniejsze związane z Urzędem Komunikacji Elektronicznej czyli UKE.
W myśl przepisów UKE informuje, że bez zezwolenia możemy pracować na paśmie PMR 446 MHz oraz CB-radiu link  Urządzenia bez pozwoleń radiowych

Kolejna sprawa urządzenia radiowo komunikacyjne można posiadać i nikt Nam tego nie zabroni, Łukasz nie wiem skąd masz te informacje ale nieprawdziwe.
Mam trochę znajomych krótkofalowców w mieście i okolicy, jak również na bieżąco czytam przepisy, bo pomału przymierzam się do egzaminu.

Ja jestem w posiadaniu dwóch transceiver-ów pracujących w 3 zakresach pasm krótkofalarskich tj. pasmo 2m / 70cm / 6m z mocą od 0.05 W do 5W.

Na tego typu urządzenia nie są potrzebne zezwolenia jeśli pracujemy w zakresie PMR 446,000 do 446,100 z odpowiednim kodem CTSS aby nie zakłócać pracy na innych częstotliwościach pracy innych użytkowników eteru.

Ewentualnie proponuję CB-radio może zasięg słaby ale posiadaczy jest znacznie więcej niż użytkowników radiotelefonów.

I ja jakoś nie chowam sprzętu, używam i ani razu nie spotkałem się z karą czy zabraniem mi sprzętu.

A jeśli Łukasz tak się obawiasz zrób licencję nasłuchowca w terenowym oddziale PZK u Siebie w regionie i luz.

Jak coś piszcie, pytajcie.

Pozdrawiam
Daniel
Odpowiedz
#5
Danielu, mądrego jak zwykle dobrze posłuchać.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości