Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Burze krążą wokół nas...
#1
Wczorajszy dzień obfitował w dziwne wydarzenia meteorologiczne. Zaczął się całkiem zwyczajnie – nad miastem rozbłysło słońce, temperatura podskoczyła do +22°C, zaś ciśnienie sięgnęło 1033 hPa. I tak było do godziny 10:30, potem zaczęło być dziwnie...
Najpierw zza południowo-zachodniego horyzontu wypełzły buro-sine chmury, potem usłyszeliśmy grzmoty. Przygotowaliśmy się do burzy, która tymczasem srożyła się nad Orawą, Tatrami i Pasmem Babiogórskim, powoli przemieszczając się w kierunku NE-E i E.
Około godziny 13:00 zauważyliśmy, że w naszej okolicy tworzą się klastery burzowe. I znowu burze omijały nas od południa i północy. Słychać było pomruki piorunów, sino-szare chmurzyska przetaczały się przez niebo i… trochę z nich pokropiło i to było wsio
O godzinie 16:00 mieliśmy ogromny pas burz sięgający od Przylądka Matapan aż do Kijowa. I znów rzecz ciekawa – omijały one Jordanów z obu stron. Pan Bednarz twierdził, że to była robota Matki Boskiej Pani Jordanowskiej, która osłaniała nas swym płaszczem… Oczko
O godzinie 18:00 niemal jednolity front burzowy zaczął się rwać i wygaszać. W Jordanowie za dobę spadło zaledwie 2,27 dm³/m², czyli właściwie nic.
Opady dały się we znaki Słowakom i Węgrom. Także w Polsce odnotowano kilkaset interwencji PSP i OSP. Na Hali Gąsienicowej spadło 36 mm deszczu, w Pszczynie – 50 mm, w Wadowicach – 25 mm. W Poroninie spłonął dom od uderzenia pioruna. U nas była cisza i spokój, tylko od czasu do czasu słyszeliśmy huk piorunów.
Zaś w dniu dzisiejszym nad Beskidami zawisły ciemne chmury i co najciekawsze, w ciągu dnia spadała temperatura powietrza. To znaczy rano zmierzyłem +13,1°C, około południa było +16,1°C, ale o 15:30 było już +12°C! Oznaczało to, że przeszedł zimny front i nad Polskę napłynęło arktyczne powietrze ze skandynawskiej lodówki.
Kto wie, czy nie przyjdą znowu mrozy…? W TV zapowiadany jest upał w weekend i w przyszłym tygodniu. Pożyjemy – zobaczymy, kto ma rację…

Mapki - http://grzybypl.blogspot.com/2017/05/bur...o-nas.html   
Odpowiedz
#2
(24-05-2017, 17:31)bobik napisał(a):
Wczorajszy dzień obfitował w dziwne wydarzenia meteorologiczne. Zaczął się całkiem zwyczajnie – nad miastem rozbłysło słońce, temperatura podskoczyła do +22°C, zaś ciśnienie sięgnęło 1033 hPa. I tak było do godziny 10:30, potem zaczęło być dziwnie...
Najpierw zza południowo-zachodniego horyzontu wypełzły buro-sine chmury, potem usłyszeliśmy grzmoty. Przygotowaliśmy się do burzy, która tymczasem srożyła się nad Orawą, Tatrami i Pasmem Babiogórskim, powoli przemieszczając się w kierunku NE-E i E.
Około godziny 13:00 zauważyliśmy, że w naszej okolicy tworzą się klastery burzowe. I znowu burze omijały nas od południa i północy. Słychać było pomruki piorunów, sino-szare chmurzyska przetaczały się przez niebo i… trochę z nich pokropiło i to było wsio
O godzinie 16:00 mieliśmy ogromny pas burz sięgający od Przylądka Matapan aż do Kijowa. I znów rzecz ciekawa – omijały one Jordanów z obu stron. Pan Bednarz twierdził, że to była robota Matki Boskiej Pani Jordanowskiej, która osłaniała nas swym płaszczem… Oczko
O godzinie 18:00 niemal jednolity front burzowy zaczął się rwać i wygaszać. W Jordanowie za dobę spadło zaledwie 2,27 dm³/m², czyli właściwie nic.
Opady dały się we znaki Słowakom i Węgrom. Także w Polsce odnotowano kilkaset interwencji PSP i OSP. Na Hali Gąsienicowej spadło 36 mm deszczu, w Pszczynie – 50 mm, w Wadowicach – 25 mm. W Poroninie spłonął dom od uderzenia pioruna. U nas była cisza i spokój, tylko od czasu do czasu słyszeliśmy huk piorunów.
Zaś w dniu dzisiejszym nad Beskidami zawisły ciemne chmury i co najciekawsze, w ciągu dnia spadała temperatura powietrza. To znaczy rano zmierzyłem +13,1°C, około południa było +16,1°C, ale o 15:30 było już +12°C! Oznaczało to, że przeszedł zimny front i nad Polskę napłynęło arktyczne powietrze ze skandynawskiej lodówki.
Kto wie, czy nie przyjdą znowu mrozy…? W TV zapowiadany jest upał w weekend i w przyszłym tygodniu. Pożyjemy – zobaczymy, kto ma rację…

Mapki - http://grzybypl.blogspot.com/2017/05/bur...o-nas.html   

Jordanów - szczególna rzecz. Wczoraj około 21:30 zaczęło się błyskać na pd-zach horyzoncie. O g. 22:00 zaczęło błyskać i grzmieć także na pn-zach. Wyglądało na to, jakby bourza się rozdwoiła i obchodziła nas z dwóch stron: od północy i od południa, w odległości 6-10 km od Jordanowa. Potem jedna z nich poszła na Limanową i Nowy Sącz, a druga na Myślenice i Kraków. U nas spadło zaledwie 1,51 l/m kw. i na tym się skończyło. Wygląda na to, że Jordanów znajduje się w obszarze zasłoniętym przez Pasmo Babiogórskie i dolewają nam tylko te burze, które idą z północy lub południa, bo jest to kolejny przypadek "obejścia" nas przez burze... Musi, co Matka Boska Pani Jordanowska od Trudnego Zawierzenia osłania nas swym płaszczem. Widowisko zakończyło się około północy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości