Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
6.06.2017 - Powiat łódzki wschodni/Zgierz
#1
.......
"A gdyby tak niebo spadło nam do stóp i potoczyło się dalej...." Te słowa niemal praktycznie znalazły swoje odzwierciedlenie w dniu 6 czerwca, który był dniem wyjątkowym dla wszystkich pasjonatów pogody, oraz łowców burz. Dzień, który w tym sezonie napewno zapadnie w naszej pamięci.

Wróćmy więc do tych jakże niebezpiecznych wydarzeń i przeżyjmy to jeszcze raz......
Już na początku czerwca modele synoptyczno - prognostyczne ukazywały dość niebezpieczny scenariusz jaki mógłby zostać zainicjowany właśnie w dniu czerwca 6 - go . Prognozy mówiły, że po spokojnej i umiarkowanie ciepłej pogodzie nastąpi nagły zwrot. 

Polska dostanie się pod wpływ najpierw frontu ciepłego, a co za tym idzie również w sektor ciepła, co oznacza przede wszystkim pompowanie gorącego powietrza z południa Europy (z natury jest to powietrze dość mocno bogate w wilgoć). Jednak samo powietrze gorące nie wystarczy, by wygenerować aż tak nieszczycielskie burze. Czynnikiem podpalającym wybraźnię miał być zbliżający się front atmosferyczny, niosący sporo deszczu, oraz lokalne burze.

Czas płynął, a prognozy coraz bardziej elektryzowały....
Nadszedł piąty dzień czerwca, modele krzyczały do 
mnie, że "jutro" będzie bardzo niebezpiecznie pod względem aury.


Siadając do porannego ostrzeżenia miałem na uwadzę to, że w przypadku takiego załamania nie są to przelewki. Ostrzeżenie musi być trafione w punkt. Nawet jeśli napiszę coś delikatnie na wyrost ludzie będą poinformowani, że takie zjawiska mogą wystąpić. Po wstępnej, a następnie zasadniczej analizie treść ostrzeżenia brzmiała tak (najważniejsze fragmenty):
- Województwa zaznaczone kolorem żółtym - 2 stopień ostrzeżenia!!!
- Lokalnie może spaść 30 mm deszczu chociaż niewykluczone wyższe wartości.
- Burze będą miały charakter bardzo dobrze zorganizowany o charakterze MCS. Spore prawdopodobieństwo powstania wielu superkomórek burzowych z opadami gradu o średnicy od 2 do nawet 4 cm.
- silny i porywisty wiatr szczególnie podczas przechodzenia układów MCS + SC. Z takich struktur nie jest wykluczone powstanie trąby powietrznej. Wiatr przyziemny może osiagać w porywie 100 km/h powodując zniszczenia. Wystąpić mogą przerwy w dostawie energii elektrycznej, na drogach możliwe są spore utrudnienia związane z powalonymi drzewami i gałęziami.


Już od rana nad terytorium woj. łódzkiego mieliśmy do czynienia z szybkim rozwojem konwekcji. Około południa zaczęły docierać niepokojące doniesienia z okolic Bełchatowa, oraz Piotrkowa Trybunalskiego. W sieci pojawiły się pierwsze zdjęcia potężnej superkomórki burzowej, oraz jakże złowieszczej chmury stropowej:

http://wstaw.org/…/18814153_1766877109997071_34671574841985… - fot: Patrycja Kuligowska.
http://wstaw.org/…/18920600_1766869619997820_66563460255385… - fot: Michał Dymek.

Na miejscu obecny był także Grzegorz Zawiślak, wieloletni Łowca Burz. Był najbliżej i muszę przyznać, że zazdrościłem mu tego co widział.
http://wstaw.org/…/19030356_897087540432109_359900332878696…

Powiem Wam, że oglądając te zdjęcia pierwsza myśl, która do mnie przyszła była: - Ludzie...Tam może zejść tornado!! To nie są przelewki!!! - Może ktoś stracić życie!!!

Cały czas śledziłem w sieci aktualne "stany" radarowe (będąc w pracy nie miałem zbytniego wyboru), co mogło mi pozwolić chociaż na bardzo powierzchowną analizę. Jednak natura ciągnęła na dwór, zobaczyć, posłuchać, poczuć żywioł na własnej skórze.
Udało mi się wyjść z pracy około 16 godziny. Z doniesień sieciowych nie było żadnego potwierdzenia trąby, ale wszystko było zbyt - "hot" by od razu odrzucać ten scenariusz. Jak się jednak później okaże - Trąby powietrznej nie stwierdzono.

Mimo wszystko wsiadłem w samochód i natychmiast ruszyłem w kierunku południowym. Udało mi się na cito dochać na południowy skraj miasta Łódź (niedaleko Rzgowa). Moim oczom na południu ukazał się system chmur konwekcyjnYCH z widocznym opadem, jednak nie był to widok jakiego oczekiwałem:
http://wstaw.org/m/2017/06/09/1-Rzgow.png
http://wstaw.org/m/2017/06/09/IMG_20170606_162717.jpg


Po chwili zastanowienia, dalszej analizie radarowej postanowiłem przejechać bardziej na wschód w kierunku Justynowa....Dotarłem jednak do wsi Giemzówek w gminie Brójce. Jadąc zobaczyłem powalone drzewa, zerwane linie, oraz zalegające jeszcze niewielkie płaty drobnego gradu.
http://wstaw.org/m/2017/06/09/Clipboard01.jpg

Natychmiast zjechałem w pole (bardzo grząska gleba - musiał wystąpić bardzo silny opad) i przeszedłem się w miejsce gdzie widać było zniszczenia jakie dokonała pogoda:
http://wstaw.org/m/2017/06/09/IMG_20170606_165611.jpg
http://wstaw.org/m/2017/06/09/IMG_20170606_165625.jpg
http://wstaw.org/m/2017/06/09/IMG_20170606_165917.jpg
http://wstaw.org/m/2017/06/09/IMG_20170606_170139.jpg
http://wstaw.org/m/2017/06/09/IMG_20170606_170230.jpg
http://wstaw.org/m/2017/06/09/IMG_20170606_170843.jpg
http://wstaw.org/m/2017/06/09/IMG_20170606_170621.jpg
http://wstaw.org/m/2017/06/09/IMG_20170606_170854.jpg


Analizując szkody powstałe w wyniku przejścia żywiołu mogę powiedzieć,że za całe zamieszanie był odpowiedzialny bardz silny prąd zstępujący - ang - Downburst. Z relacji mieszkańców, którzy z opuszczonymi głowami ogladali dzieło pogodowego zniszczenia wyszło, że nagle zrobiło się zupełnie ciemno, a następnie zupełnie biało. Huk, wiatr i odgłos przejeżdzającego pociągu. Strach, szok i przerażenie.....(i jest to w 200% zrozumiałe). Niektórym grad uszkodził uprawy jak również spowodował pęknięcie szyb w samochodach. Z obserwacji wynikło, że trawa została dosłownie ułożona na stronę południową, drzewa przewróciły się, ale nie same....Pomagierami był tutaj silny wiatr jak również opad, który zmiękczył glebę na tyle, że porywy mogły dokończyć zniszczenia. Na uwagę większą zasługuje rodzaj gradzin. Wg świadków m.in ze wsi ościennych miał on kształt planety saturn - czyli - w środku była kulka a dokoła coś, na kształt pierścienia. Dziwne prawda? I tak i nie. Mogło to świadczyć o wystąpieniu ruchu rotorowego w komórce. Do kulki gradu na skutek ruchu wirowego dołącza kropla, ponieważ kulka dostaje ruch wirowy woda odkształca się i...zamarza jako płaska.

Oto film przedstawiający co działo się podczas przechodzenia żywiołu: https://www.youtube.com/embed/TPGXZhKnU4g
Po oględzinach miejsca zejścia prądu zstępującego postanowiłem odwiedzić znany mi Bukowiec. Na niebie zalegała szara warstwa a na niebie północno - wschodnim widać było dość dobrze silny opad. 

Niedługo później od strony południowej zauważyłem kolejną komórkę burzową z widocznym opadem, która generowała niezbyt wiele wyładowań. Komórka, to komórka....
http://wstaw.org/m/2017/06/09/IMG_20170606_180931.jpg

Jednocześnie na południowo - zachodniej stronie nieba dało się zauważyć dość typową dla silnego opadu smugę i chmurę, która straciła zarys u podstawy....Tak tak..To była bardzo dobrze rozbudowana chmura z solidnym opadem i co najważniejsze z pomrukiwaniem:
http://wstaw.org/m/2017/06/09/IMG_20170606_182002.jpg
Zanim chmura nasuneła się na tyle, że opad do mnie dotarł,, moim oczom ukazał się maluśki spektakl wyładowań doziemnych. Nie było ich sporo, ale pare z nich przyspieszyło bicie serca. Co najważniejsze nic mi się nie stało. Nie minęła "chwila" a z nieba zaczął schodzić deszczowy spektakl, który trwał około 25 minut. Chmura dalej przesuwała się na północny wschód, jednak była o dziwo słabo aktywna elektrycznie.

Wsiadłem więc do swojego dyliżansu i pomknąłem do centrum Łodzi. Mijałem m.in Andrespol, gdzie drzewa również leżały, tym razem w różne strony, niszcząc przede wszystkim ogrodzenia i linie przyległe do domostw. Wody nie było dużo, ale jak ja jechałem, było już długo, długo po całym zdarzeniu. 
Dojeżdzając do trzypasmowej ulicy Rokicińskiej po mojej lewicy, a więc na południowym nieboskłonie, widać było powywijane podstawy chmur w kolorze dosłownie szarym - telefon do żony - Co się dzieje, co to za struktura?. "Komórka wydajna opadowo i elektrycznie, jednak istnieje obawa, że przejdzie północną stroną. "Pakuj się" mówię, "niebawem będę". Jadąc przez miasto okazuje się, że rzeczywiście komórka jest dość wydajna opadowo, ale... jaj nie urywała. Krótko mówiąc - spodziewałem się czegoś więcej.

http://wstaw.org/m/2017/06/09/IMG_20170606_191656.jpg

Po dojechaniu do domu żona już na mnie czekała. "Idą do nas nowe komórki, jedna na zachód, druga południem. Co wybieramy?". Wg zrzutów radarowych cały zachód od nas był dosłownie zalany wyładowaniami... Pojechaliśmy więc na zachód na DK71 w kierunku Aleksandrowa Łodzkiego, gdzie naszym oczom ukazała się komórka sunąca zachodnią stroną w kierunku półncnym. Wyładowań było powiedzmy sobie umiarkowanie - bez urwania głowy.
http://wstaw.org/m/2017/06/09/IMG_20170606_202628.jpg

Był już późny wieczór, radary były gorące jak nastolatka wchodząca w dorosłość, jednak rzeczywistość skutecznie potrafi stłumić nawet największą "erekcję". Błyskało, ale to nie to...To takie macanie klawiszy amatora gry na fortepianie. Niemniej jednak przez około 20 minut z nieba poleciały dość spore krople wyganiając nas do samochodu. Lało naprawdę mocno, ale znów.... to nie było to... Znów czegoś zabrakło. Zdziwiłem się, że radar nadal gorący a tu....nic... Po 25 minutach można było już opuścić auto. Komórka przeszła dalej na północ generując międzychmurowe wyładowania, które i tak zasłonięte były przez ścianę deszczu.

Mimo późnej pory burze nadal były bardzo aktywne, jednak po tak aktywnym dniu spędzonym w terenie dosłownie - padłem... Jak się okazało - burze widoczne za zachodzie (dość aktywne elektrycznie) obfitowały w wyładowania międzychmurowe.
http://wstaw.org/…/19073960_1772247402793375_343286609_n.png
(Mały Film na zakończenie - https://youtu.be/1MMbRhbnEDs )

Podsumowując.....To był bardzo niebezpieczny incydent burzowy niosący po prostu śmierć i znieszczenia. Niech tamtem dzień da nam do myślenia. Z pogodą nie da się wygrać - trzeba się pokłonić z szacunkiem.


Dlatego widzicie kochani, jak ważne są te klepane ostrzeżenia meteorologiczne. Jak ważne jest to, że o poranku spojrzycie swoimi zaspanymi oczami i ukaże się Wam jedynie mapka, ktora zwiększy Waszą czujność... Może tym razem właśnie tak się stało? Może dzięki takim pasjonatom jak Ja, czy "Ty", można było nieco inaczej przeżyć ten dzień?
Pozdrawiamy                                                                                                               Kontakt: jaroslaw.turala@wp.pl
Ekipa Forum

[Obrazek: Sygnatura2_ver_2.png]

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości